{"id":77,"date":"2021-02-10T15:01:50","date_gmt":"2021-02-10T15:01:50","guid":{"rendered":"http:\/\/parafiarososzyca.pl\/?page_id=77"},"modified":"2021-02-17T18:52:39","modified_gmt":"2021-02-17T18:52:39","slug":"historia-ludzi-antoni-bocianowski","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/parafiarososzyca.pl\/index.php\/historia-ludzi-antoni-bocianowski\/","title":{"rendered":"Historia Ludzi &#8211; Antoni Bocianowski"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: justify;\" align=\"center\"><strong>Zakochany w domu Bo\u017cym &#8211;&nbsp;<\/strong><strong>Wspomnienie o \u015bp. panu Antonim Bocianowskim<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Nasze \u017cycie zmienia si\u0119, ale si\u0119 nie ko\u0144czy. W sobot\u0119 30 listopada 2013 roku parafia \u015bw. Marka Ewangelisty w Rososzycy okry\u0142a si\u0119 \u017ca\u0142ob\u0105. Po wzruszaj\u0105cej uroczysto\u015bci pogrzebowej, odprawionej przez ks. proboszcza Paw\u0142a Gu\u017adzio\u0142a, na parafialny cmentarz odprowadzono \u201eautentycznego gospodarza\u201d&nbsp; rososzyckiej \u015bwi\u0105tyni, jej wieloletniego ko\u015bcielnego, \u015bp.&nbsp; pana Antoniego Bocianowskiego. To nie by\u0142 zwyk\u0142y pogrzeb. To by\u0142o wydarzenie wyj\u0105tkowe i niezwyk\u0142e, kt\u00f3re ka\u017cdy obecny b\u0119dzie pami\u0119ta\u0142 nie ze wzgl\u0119du na przybycie wielu kap\u0142an\u00f3w czy t\u0142umu zgromadzonych parafian, ale ze wzgl\u0119du na wyraz wzruszenia obecny w oczach wszystkich ludzi, dla kt\u00f3rych ko\u015bci\u00f3\u0142 nie b\u0119dzie ju\u017c nigdy taki sam bez odg\u0142osu drobnych krok\u00f3w pana Antoniego.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pan Antoni Bocianowski urodzi\u0142 si\u0119 14 lutego 1919 r. w Szczypiornie, w rodzinie Stanis\u0142awy z domu Piszczorowicz i Wojciecha Bocianowskiego. W licznej rodzinie by\u0142o miejsce dla ka\u017cdego z siedmiorga dzieci.&nbsp; Rodze\u0144stwo: Kazimierz, Maria, Antoni, Stefania, Stanis\u0142aw, Bronis\u0142awa i jedno z dzieci, kt\u00f3re zmar\u0142o we wczesnym dzieci\u0144stwie, wychowano wed\u0142ug zasady \u201eB\u00f3g \u2013 honor \u2013 ojczyzna\u201d. Gdy pan ko\u015bcielny by\u0142 ma\u0142ym ch\u0142opcem, jego rodzice wraz z dzie\u0107mi przeprowadzili si\u0119 do Rososzycy, gdzie znale\u017ali zatrudnienie. W\u0142a\u015bnie w tej miejscowo\u015bci pan Antoni pozna\u0142 swoj\u0105 pierwsz\u0105, wielk\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107 &#8211; \u015bwi\u0105tyni\u0119 w Rososzycy, kt\u00f3rej pozosta\u0142 wierny do ko\u0144ca swych dni.&nbsp; B\u0119d\u0105c ma\u0142ym ch\u0142opcem, zosta\u0142 ministrantem, a potem jako m\u0142ody m\u0119\u017cczyzna podj\u0105\u0142 si\u0119 pe\u0142ni\u0107 funkcj\u0119 ko\u015bcielnego. W&nbsp; 1935 roku zmar\u0142a jego mama. Od tego czasu nim i pozosta\u0142ym m\u0142odszym rodze\u0144stwem zajmowa\u0142a si\u0119 starsza siostra Maria wraz z tat\u0105. Kiedy wybuch\u0142a II wojna \u015bwiatowa m\u0142ody m\u0119\u017cczyzna wraz z innymi mieszka\u0144cami ratowa\u0142 paramenty liturgiczne, przenosi\u0142 do ko\u015bcio\u0142a dzwony, dzi\u0119ki czemu zosta\u0142y one uratowane i przetrwa\u0142y do naszych czas\u00f3w. Podczas okupacji Niemcy opiecz\u0119towali i zamkn\u0119li \u015bwi\u0105tyni\u0119, dlatego \u015blub pana ko\u015bcielnego musia\u0142 odby\u0107 si\u0119 gdzie indziej. Dnia,&nbsp; 4 marca 1945 roku w Mikstacie pan Antoni po\u015blubi\u0142 Mariann\u0119 Jankowsk\u0105. Udane i \u017cyj\u0105ce w zgodzie z Panem Bogiem ma\u0142\u017ce\u0144stwo doczeka\u0142o si\u0119 czw\u00f3rki dzieci: Leokadii, Barbary, Ireneusza i Mieczys\u0142awa oraz 8 wnuk\u00f3w i 10 prawnuk\u00f3w.&nbsp; Trudne lata wojny i powojenne nie zmieni\u0142y wielkiej mi\u0142o\u015bci pana Antoniego do domu Bo\u017cego.&nbsp; Ju\u017c po wojnie, pomimo pracy zawodowej, jako magazyniera w ostrowskim PKS-ie, pan Bocianowski ca\u0142y czas spo\u0142ecznie udziela\u0142 si\u0119 jako ko\u015bcielny. W 1984 roku, gdy przeszed\u0142 na emerytur\u0119, ca\u0142kowicie zaanga\u017cowa\u0142 si\u0119 w prac\u0119 dla parafii. Podczas swojej ponad 70-letniej dzia\u0142alno\u015bci przyje\u017cd\u017ca\u0142 do \u015bwi\u0105tyni kilka razy dziennie, zawsze na rowerze. Spieszy\u0142 si\u0119 sprawdzi\u0107, czy Pan Jezus jest u siebie i czy mu w rososzyckiej \u015bwi\u0105tyni dobrze. Drobnym krokiem obchodzi\u0142 i sprawdza\u0142 wszystkie zakamarki. Przed jego czujnym wzrokiem nic si\u0119 nie ukry\u0142o. Na 90-te urodziny dzieci sprawi\u0142y mu nowy, wygodny rower, \u017ceby mia\u0142 czym przyje\u017cd\u017ca\u0107 do ko\u015bcio\u0142a. Trzeba przyzna\u0107 , \u017ce czyni\u0142 to systematycznie a\u017c do 2011 roku. Pan ko\u015bcielny, dop\u00f3ki starcza\u0142o mu si\u0142, opiekowa\u0142 si\u0119 te\u017c parafialnym cmentarzem. Do dzisiaj zachowa\u0142y si\u0119 w\u0142asnor\u0119cznie sporz\u0105dzone przez niego notatki o ka\u017cdym poch\u00f3wku, kto, kiedy i gdzie jest pochowany.&nbsp; Pan Bocianowski by\u0142 obecny przy udzielaniu niemal wszystkim parafianom Sakramentu Chrztu, Pierwszej Komunii \u015awi\u0119tej, Sakramentu Ma\u0142\u017ce\u0144stwa, Bierzmowania, wielu odprowadzi\u0142 wraz z kolejnymi proboszczami&nbsp; w ostatni\u0105 drog\u0119. W spos\u00f3b szczeg\u00f3lny pan ko\u015bcielny opiekowa\u0142 si\u0119 ministrantami. Obdarza\u0142 ich niemal ojcowskim uczuciem. Mo\u017cna \u015bmia\u0142o powiedzie\u0107, \u017ce wychowa\u0142 ca\u0142e rzesze ministrant\u00f3w, dla kt\u00f3rych by\u0142 wzorem do na\u015bladowania. W nocy ze \u015brody na czwartek 28 listopada&nbsp; 2013 roku pan Antoni odszed\u0142 do domu Ojca.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; W 2009 roku redaktor naczelny \u201eOpiekuna\u201d zamie\u015bci\u0142 w swym artykule jedn\u0105 z wielu kr\u0105\u017c\u0105cych o panu Antonim anegdot. Pozwol\u0119 sobie j\u0105 zacytowa\u0107. \u201eKto\u015b przychodzi na cmentarz z panem ko\u015bcielnym, kt\u00f3ry pe\u0142ni r\u00f3wnie\u017c funkcj\u0119 grabarza i prosi o jedn\u0105 z naj\u0142adniej po\u0142o\u017conych kwater cmentarnych. Na co pan ko\u015bcielny odpowiada: \u201ePanie, a gdzie ja proboszcza pochowam?\u201d Ks. Proboszcz mia\u0142 wtedy 68 lat. Pan ko\u015bcielny 90.\u201d Rok p\u00f3\u017aniej pan Bocianowski rzeczywi\u015bcie pochowa\u0142 ukochanego proboszcza i wybra\u0142 dla niego pi\u0119kn\u0105 kwater\u0119 na cmentarzu. Natomiast na wszystkich zas\u0142u\u017conych dla parafii mieszka\u0144c\u00f3w Rososzycy, kt\u00f3rym ko\u015bcielny obieca\u0142 \u201edobre miejsca\u201d, pad\u0142 blady strach.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">A oto inne sympatyczne wspomnienie zwi\u0105zane z panem Antonim. Jest&nbsp; Wielki Pi\u0105tek 2012 r. W ko\u015bciele panuje podnios\u0142a atmosfera. Ksi\u0105dz Pawe\u0142 przenosi Pana Jezusa do ciemnicy. Otwiera kluczem drzwiczki i \u2026 nic. Zamek ani drgnie. Kap\u0142an pr\u00f3buje ponownie, potem jeszcze raz, a drzwi dalej si\u0119 nie otwieraj\u0105. Zmartwiony proboszcz wysy\u0142a wi\u0119c ministranta do ko\u015bcielnego, s\u0105dz\u0105c, \u017ce ten pomyli\u0142 klucz. Ch\u0142opiec idzie do zakrystii. W tym czasie Ko\u015bci\u00f3\u0142 zastyg\u0142 w ciszy modlitewnej. Wtem s\u0142ycha\u0107 drobne kroczki, nast\u0119pnie wy\u0142ania si\u0119 pan Antoni i m\u00f3wi na g\u0142os: \u201eCo si\u0119 nie otwiera?!\u201d W tym samym momencie drzwi ciemnicy otwar\u0142y si\u0119 na o\u015bcie\u017c. Po uroczysto\u015bci obecni w ko\u015bciele parafianie z u\u015bmiechem m\u00f3wili: \u201e Naszego drogiego Pana Antoniego to nawet Pan Jezus natychmiast s\u0142ucha\u201d.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"right\">Miros\u0142awa Kois<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zakochany w domu Bo\u017cym &#8211;&nbsp;Wspomnienie o \u015bp. panu Antonim Bocianowskim Nasze \u017cycie zmienia si\u0119, ale si\u0119 nie ko\u0144czy. W sobot\u0119 30 listopada 2013 roku parafia \u015bw. Marka Ewangelisty w Rososzycy okry\u0142a si\u0119 \u017ca\u0142ob\u0105. Po wzruszaj\u0105cej uroczysto\u015bci pogrzebowej, odprawionej przez ks. proboszcza Paw\u0142a Gu\u017adzio\u0142a, na parafialny cmentarz odprowadzono \u201eautentycznego gospodarza\u201d&nbsp; rososzyckiej \u015bwi\u0105tyni, jej wieloletniego ko\u015bcielnego, \u015bp.&nbsp; &#8230; <span class=\"more\"><a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/parafiarososzyca.pl\/index.php\/historia-ludzi-antoni-bocianowski\/\">Czytaj dalej<\/a><\/span><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_links_to":"","_links_to_target":""},"class_list":["entry","page","publish","author-admin","post-77"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/parafiarososzyca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/77","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/parafiarososzyca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/parafiarososzyca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/parafiarososzyca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/parafiarososzyca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=77"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/parafiarososzyca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/77\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/parafiarososzyca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=77"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}